O opowiadaniu

Kiedyś świat wyglądał zupełnie inaczej. Rządzili nim magowie, z potężnym Magiem-Bogiem Henretem na czele. Zwykli ludzie byli jedynie niewolnikami, nie mającymi żadnych praw. Cierpieli, byli torturowani dla zabawy magów, nie mieli życia, poza ciężką pracą. Nikt nie wie, jak długo rządził Henret, legendy twierdzą, że nawet tysiąc lat. Jedno jest pewne - żył dłużej, niż jakikolwiek człowiek mógłby. Jednakże 400 lat temu jego okrutne, despotyczne rządy napotkały sprzeciw w postaci potężnego maga, kobiety imieniem Galla. Ona i jej poplecznicy pokonali Henreta, jednakże magia straciła potęgę, którą miała, zaś magowie znaleźli się na wymarciu. Zwykli ludzie skorzystali z okazji, obalili całkowicie rządy magów i znienawidzili ich. Nadszedł czas, by to magowie stali się tymi uciskanymi, by stracili swoje prawa, by cierpieli i żyli w niewoli.

Na całym świecie istnieje tylko jedno miasto, w którym magię można uprawiać. Miasto Magii, Oreall, rządzone przez legendarną Wspaniałą Gallę, boginię wszystkich magów. Wszyscy magowie świata uciekają tam w nadziei na możliwość prowadzenia normalnego, wolnego życia i udowodnienia ludziom, że wcale nie są tacy groźni. Jednakże, nie wszyscy są zadowoleni z pozycji, w jakiej się znajdują...

Dziewiętnastoletnia Anella jest magiem w kraju, w którym magia jest uznawana za najcięższy z grzechów. Kiedy jej sekret wychodzi na jaw, dziewczyna zmuszona jest opuścić rodzinne strony i wyruszyć w długą drogę - do Oreall, Miasta Magii, miejsca, w którym magowie nie muszą się ukrywać. Jednakże o okrucieństwie magów tam mieszkających opowiada się straszliwe historie. Czy Anella, młoda dziewczyna o dobrym sercu, odnajdzie tam swoje miejsce?

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jest to opowiadanie fantastyczne, osadzone w wymyślonym przeze mnie świecie. Akcja rozplanowana jest na trzy części, ale jak będzie, to się zobaczy.

4 komentarze:

  1. Hmmm, ciekawa sprawa. Nie lubisz nietolerancji, ale sama nie wykazujesz się tolerancją w stosunku do osób nietolerancyjnych.

    No ale to nie blog o Tobie, a o pisanym przez Ciebie opowiadaniu, któremu dam szansę.

    Pozdrawiam,
    graf zer0.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze - w tym poście nie wspominam o tolerancji.
      Po drugie - jestem tolerancyjna względem koloru skóry, religii, orientacji seksualnej i tak dalej. Nie względem charakteru. Jeśli ktoś jest dupkiem, nie zamierzam go tolerować.
      Po trzecie - jestem hipokrytką, nie ukrywam tego.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Wspomniałaś w zakładce "o autorce".

      Nie tolerujesz tego, że ktoś może mieć odmienne zdanie i np. nie tolerować gejów/lesbijek czy innych, dziwniejszych osób.

      Usuń
    3. Ach, w porządku, myślałam, że odnosisz się jedynie do tej zakładki :)

      Toleruję odmienne opinie innych ludzi, tak długo, jak nie obrażają przy tym innych. Jestem w stanie tolerować to, że ktoś jest np. homofobem, jeśli wyraża swoje zdanie w sposób cywilizowany, nie w stylu "wszystkie pedały do gazu!!!". Nie znaczy to jednak, że taką osobę polubię.
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Każdy komentarz to dodatkowa motywacja do pisania zatem, jeśli czytasz - skomentuj. Choćby i jednym zdaniem.

Nomida zaczarowane-szablony